Sklepy fitness rosną ostatnio jak grzyby po deszczu. Gdzie się nie spojrzeć tam nowy sklep z suplementami diety. Wszystko oczywiście specjalnie dostosowane, aby rosły mięśnie. Sklepy fitness rosną ostatnio jak grzyby po deszczu. Gdzie się nie spojrzeć tam nowy sklep z suplementami diety. Wszystko oczywiście specjalnie dostosowane, aby rosły mięśnie. Spoglądając przez okno z tramwaju zastanawiałam się nie raz, po co ludzie faszerują się tego typu specyfikami? Po co trenują godzinami, spędzają czas na solarium. Jest niestety faktem niepodważalnym to, że sklepy fitness są i będą nieodłącznym elementem krajobrazu naszego miasta. Sklepy fitness oferują przecież nie tylko suplementy diety, ale również sprzęt potrzebny do ćwiczeń, ubrania, kasety lub płyty dvd w odpowiednim zestawem ćwiczeń do konkretnej partii ciała. Maszerują tam piękne blondynki i przystojni bruneci, wszyscy po solarium i wizycie u kosmetyczki. Ich mięśnie często nie mieszczą się w ramach drzwi. Oczywiście przesadzam bo sklepy fitness to również miejsce dla zagubionych i zakompleksionych. Właśnie tam, wydaje im się, że znajdą rozwiązanie swoich problemów. Wystarczy, że będą ćwiczyć i jeść te ohydne środki, a zamienią się w piękne blondynki i przystojnych brunetów prosto po solarium. Ich złudzenia niestety są długi czas podtrzymywane gorącymi zapewnieniami pań zza lady, a sklepy fitness ciągle mają niezły zarobek.
Komentarze
Brak komentarzy